ElevenLabs warty 44 mld zł! Polski gigant AI podbija świat
Autorstwa Redakcja Radia Strefa Muzy na 2026-02-15
Od warszawskiego mieszkania do Hollywood: Fenomen ElevenLabs
Założony przez Mateusza Staniszewskiego i Piotra Dąbkowskiego startup dokonał niemożliwego – w zaledwie kilka lat zrewolucjonizował sposób, w jaki myślimy o ludzkim głosie. Ich platforma AI do syntezy mowy i klonowania głosu jest dziś standardem w globalnym przemyśle rozrywkowym.
Dlaczego ElevenLabs jest warte 40 miliardów złotych?
Inwestorzy (w tym giganci tacy jak Andreessen Horowitz czy Sequoia Capital) dostrzegli w polskiej technologii coś, czego nie mają giganci typu Google czy Amazon: emocjonalną inteligencję głosu.
-
Realizm: Głosy generowane przez ElevenLabs są praktycznie nie do odróżnienia od ludzkich – oddają szept, śmiech, a nawet zmęczenie.
-
Tłumaczenia symultaniczne: W 2026 roku ich technologia pozwala na dubbingowanie filmów i gier w czasie rzeczywistym, zachowując oryginalną barwę głosu aktora w kilkudziesięciu językach.
Rewolucja w kinie i gamingu
W lutym 2026 roku ElevenLabs ogłosiło strategiczne partnerstwa z trzema największymi studiami w Hollywood.
-
Dubbing nowej generacji: Dzięki Polakom, światowe hity kinowe trafiają na rynki lokalne z głosami gwiazd mówiącymi perfekcyjną polszczyzną, mandaryńskim czy arabskim, bez straty dla gry aktorskiej.
-
Gry wideo: Postacie w RPG-ach z 2026 roku mają teraz nieskończoną liczbę kwestii dialogowych generowanych „w locie”, co sprawia, że każda rozgrywka jest unikalna.
Etyka w dobie AI: Priorytet 2026 roku
Wraz z ogromną wyceną, firma położyła ogromny nacisk na bezpieczeństwo. W odpowiedzi na zalew „deepfake’ów”, ElevenLabs wprowadziło w tym roku AI Speech Classifier – narzędzie, które ze 100% skutecznością rozpoznaje, czy dany głos został wygenerowany przez ich silnik.
-
Firma wypłaca również tantiemy właścicielom głosów, których próbki są używane w profesjonalnych modelach lektorskich.
Co to oznacza dla Polski?
Sukces ElevenLabs to sygnał, że Polska przestała być „zapleczem programistycznym”, a stała się centrum innowacji AI.
-
„To moment, w którym polski sektor tech oficjalnie wyszedł z cienia. Jedenastka z Warszawy (jak nazywają ich w USA) pokazała, że największe jednorożce mogą rodzić się nad Wisłą” – komentują analitycy rynku kapitałowego.
„Naszym celem nigdy nie była wycena, ale przełamanie barier językowych. Chcemy, by treść była dostępna dla każdego, niezależnie od tego, w jakim języku mówi” – powiedział Mateusz Staniszewski w dzisiejszym wywiadzie dla mediów biznesowych.