Tajny składnik w fast-foodzie? Wyciek receptury sosu
Autorstwa Redakcja Radia Strefa Muzy na 2026-02-08
Wyciek z kuchni giganta. Czy „kultowy sos” zawiera składnik, którego powinniśmy się bać?
W świecie fast-foodów receptury sosów są chronione pilniej niż kody do sejfów narodowych banków. Jednak luty 2026 roku przynosi potężny kryzys wizerunkowy dla jednej z największych sieci działających w Polsce. Do sieci trafiło zdjęcie dokumentacji technicznej partii produkcyjnej popularnego „sosu do burgerów”, a na liście składników znalazł się dodatek, który wywołał prawdziwą burzę wśród dietetyków i świadomych konsumentów.
Co znaleziono w składzie?
Zamiast klasycznej mieszanki przypraw i majonezu, na liście (według rzekomego przecieku) pojawił się zaawansowany wzmacniacz tekstury i smaku nowej generacji, oznaczony kodem, który nie figuruje jeszcze na większości popularnych list „E”.
-
Problem z „E-X”: Według niezależnych technologów żywności, substancja ta ma za zadanie nie tylko poprawić smak, ale… wpływać na ośrodek nagrody w mózgu, sprawiając, że dany produkt wydaje nam się niemożliwy do podrobienia w warunkach domowych.
-
Wersja sieci: Przedstawiciele koncernu wydali krótkie oświadczenie: „Wszystkie nasze składniki są w 100% bezpieczne, zatwierdzone przez odpowiednie organy regulacyjne i służą jedynie zapewnieniu najwyższej jakości i powtarzalności smaku”.
Dlaczego to stało się wiralem?
News o „tajnym składniku” uderza w nasze najgłębsze lęki dotyczące żywności przetworzonej.
-
Efekt „uzależnienia”: Internauci masowo udostępniają posty pod hasłem: „Teraz już wiesz, dlaczego nie możesz przestać go jeść!”.
-
Eksperymenty domowe: Na TikToku pojawił się trend prób odtworzenia sosu bez kontrowersyjnego dodatku – większość twórców twierdzi, że smak jest „płaski” i zupełnie inny niż w restauracji.
Opinie dietetyków: Czy jest się czego bać?
Eksperci od żywienia tonują nastroje, ale wskazują na ważny aspekt.
– Prawdopodobnie nie jest to substancja toksyczna w dosłownym tego słowa znaczeniu. Problemem jest inżynieria żywności, która projektuje smaki tak, by oszukiwać nasze mechanizmy sytości. To „ukryty koszt” taniego i szybkiego jedzenia – komentuje znana polska dietetyczka kliniczna.
Co dalej z „Aferą Sosową”?
Sieć zapowiedziała, że w poniedziałek opublikuje pełny, zaktualizowany skład wszystkich produktów na swojej stronie internetowej, aby uciąć spekulacje. Jednak w dobie cyfrowych teorii spiskowych, odzyskanie zaufania klientów może potrwać znacznie dłużej niż czyszczenie grilla po nocnej zmianie.