Queens of the Stone Age i Blossoms w walce o szczyt list przebojów!
Autorstwa Redakcja Radia Strefa Muzy na 2026-10-31
Queens of the Stone Age i Blossoms z nowymi wydawnictwami w wyścigu o szczyt list
Ostatnie dni października przyniosły słuchaczom prawdziwy urodzaj premier płytowych, stawiając na czele zestawień dwa całkowicie odmienne światy stylistyczne. Z jednej strony mamy do czynienia z nową dawką gitarowego brzmienia od amerykanów z Queens of the Stone Age, z drugiej zaś – z premierą najnowszego krążka „Songs From The Wedding Cake” brytyjskiej formacji Blossoms. Obydwa wydawnictwa błyskawicznie trafiły na najwyższe rotacje radiowe, wywołując niemałe zamieszanie na listach sprzedaży. Jak prezentuje się to jesienne starcie i po który album warto sięgnąć w pierwszej kolejności?
Brudne riffy kontra melodyjny pop-rock
Nadchodzące chłodniejsze wieczory zyskały idealną oprawę dźwiękową za sprawą dwóch zróżnicowanych propozycji:
- Mroczny ciężar od Queens of the Stone Age: Formacja Josha Homme’a powraca z materiałem osadzonym w charakterystycznym dla nich, hipnotyzującym klimacie. To surowe, pulsujące gitary, przesterowane linie basu i gęsty nastrój, który doskonale rezonuje z przełomem października i listopada.
- Błyskotliwa chwytliwość Blossoms: Nowy album „Songs From The Wedding Cake” to majstersztyk wyprodukowanego indie popu. Zespół z Stockport stawia na mieniące się syntezatory, skoczne rytmy i melodyjne refreny, które bez problemu rozświetlają szare, jesienne popołudnia.
Jesienny werdykt radiowy
Oba krążki udowadniają, że muzyka gitarowa w 2026 roku nie da się łatwo zaszufladkować. Wybór między Queens of the Stone Age a Blossoms sprowadza się do prostego pytania o nastrój: czy szukasz surowej, pustynnej energii do jazdy samochodem, czy nieskazitelnie napisanych, radiowych piosenek z brytyjskim szlifem?
Photo by Christian Agbede on Unsplash