Koniec darmowych autostrad w Polsce? Kierowcy w pułapce
Autorstwa Redakcja Radia Strefa Muzy na 2026-02-08
Pilne: Koniec darmowych autostrad? Na grupach dla kierowców zawrzało. Resort infrastruktury przerywa milczenie
To temat, który w niedzielny wieczór rozgrzał polski internet do czerwoności. Na popularnych grupach dla kierowców oraz w serwisach społecznościowych zaczęły pojawiać się nieoficjalne informacje, jakoby od północy miał wygasnąć program darmowych przejazdów na kluczowych odcinkach autostrad zarządzanych przez państwo oraz wybranych odcinkach koncesyjnych (m.in. A1 Gdańsk – Toruń).
Czy rano kierowców obudzą zamknięte bramki i „paragony grozy”? Sprawdziliśmy, co jest faktem, a co jedynie internetowym wiralem.
Skąd wzięły się spekulacje?
Zamieszanie wynika z niejasności wokół terminów wygasania umów z zarządcami odcinków koncesyjnych oraz planowanych zmian w budżecie na rok 2026. Od kilku dni w sieci krąży grafika, która sugeruje, że niedziela 8 lutego to ostatni dzień obowiązywania „zerowej stawki” dla samochodów osobowych i motocykli.
Dodatkowym paliwem dla plotek stały się prace techniczne przy systemach e-TOLL, które niektórzy użytkownicy błędnie zinterpretowali jako przygotowania do przywrócenia powszechnych płatności.
Jaka jest prawda? Resort infrastruktury reaguje
Z naszych ustaleń wynika, że informacje o nagłym przywróceniu opłat od jutra są nieprawdziwe. Ministerstwo Infrastruktury w krótkim, nieoficjalnym komunikacie uspokaja, że system darmowych autostrad dla pojazdów o masie do 3,5 tony na odcinkach zarządzanych przez GDDKiA pozostaje bez zmian.
-
Odcinek A1 (Gdańsk – Toruń): Darmowe przejazdy dla aut osobowych (kat. 1) są przedłużane cyklicznie przez rządowe rozporządzenia. Obecne przepisy gwarantują darmowy przejazd, a ewentualne zmiany musiałyby zostać ogłoszone z odpowiednim wyprzedzeniem, a nie „z godziny na godzinę”.
-
Odcinki Państwowe (A2 i A4): Tu zasady pozostają bez zmian – przejazd dla motocykli i samochodów osobowych jest darmowy od lipca 2023 roku i nie ma obecnie żadnych planów legislacyjnych zmierzających do przywrócenia opłat w najbliższych dniach.
Dlaczego ten news tak szybko się rozniósł?
Eksperci od mediów społecznościowych wskazują na tzw. „efekt lęku przed drożyzną”. W dobie rosnących kosztów życia, każda informacja o potencjalnym nowym wydatku budzi skrajne emocje i jest bezkrytycznie udostępniana dalej.
– Kierowcy są niezwykle wyczuleni na punkcie opłat drogowych. News o „końcu darmowości” to tzw. clickbait idealny – uderza w finanse, dotyczy milionów ludzi i budzi natychmiastowy sprzeciw – komentuje analityk rynku transportowego.
Na co uważać od poniedziałku?
Choć autostrady pozostają darmowe, kierowcy powinni pamiętać o innych zmianach, które faktycznie wchodzą w życie. Luty to miesiąc intensywnych kontroli drogowych pod kątem stanu technicznego pojazdów oraz akcji „Trzeźwy poranek”. To właśnie te działania policji mogą rano wydłużyć czas przejazdu, a nie konieczność stania w kolejce do bramek.