Medyczna turystyka zębowa 2026: Uśmiech za pół ceny?
Autorstwa Redakcja Radia Strefa Muzy na 2026-02-25
Medyczna turystyka zębowa 2026. Polacy ryzykują zdrowiem dla uśmiechu za pół ceny?
Podczas gdy ceny usług stomatologicznych w Polsce osiągnęły w 2026 roku poziomy dotąd rezerwowane dla luksusowych kurortów, w mediach społecznościowych wyrósł nowy, kontrowersyjny trend. „Zębowy ekspres” na Wschód to już nie tylko pojedyncze przypadki, ale zorganizowana turystyka medyczna. Mimo trwającej sytuacji wojennej w niektórych regionach i ostrzeżeń dyplomatycznych, gabinety we Lwowie czy Winnicy przeżywają oblężenie pacjentów z Polski.
Dlaczego w 2026 roku wolimy ryzykować podróż za granicę, zamiast leczyć się u lokalnego stomatologa? Odpowiedź, jak zwykle, kryje się w portfelu.
Szok cenowy: Polska vs. Ukraina
W 2026 roku typowa wizyta u dentysty w Warszawie czy Krakowie zaczyna się od kwot, które jeszcze dwa lata temu uważałoby się za pomyłkę na rachunku. Wzrost cen energii i płacy minimalnej sprawił, że polska plomba to dziś wydatek rzędu 300-450 zł.
Porównanie cen usług (Luty 2026):
| Usługa | Cena w Polsce (średnia) | Cena w Ukrainie (Lwów) | Oszczędność |
| Plomba (wypełnienie) | 350 PLN | 70 PLN | 80% |
| Leczenie kanałowe (ząb trzykanałowy) | 1600 PLN | 450 PLN | 72% |
| Implant zębowy (komplet) | 3500 – 5000 PLN | 1200 – 1500 PLN | ~65% |
| Licówka porcelanowa | 2200 PLN | 600 PLN | 73% |
Lwów jako „Zębowe El Dorado”
Najpopularniejszym kierunkiem jest Lwów, który w 2026 roku stał się hubem dentystycznym dla mieszkańców Podkarpacia, Lubelszczyzny, a nawet odległego Mazowsza.
-
Standard usług: Co ciekawe, gabinety we Lwowie oferują standard często przewyższający polskie placówki NFZ. Korzystają z najnowszego sprzętu z Niemiec i Japonii, a lekarze mówią biegle po polsku.
-
Logistyka: Powstały specjalne grupy na Facebooku i Telegramie, gdzie pacjenci umawiają się na wspólne przejazdy, a ukraińskie kliniki oferują darmowy transport z dworca i pomoc w zakwaterowaniu.
Ryzyko, o którym nikt nie mówi w kolejce
Choć oszczędności są kuszące, eksperci w swoich reportażach interwencyjnych ostrzegają przed drugą stroną medalu.
„Największym problemem nie jest jakość samego leczenia, ale brak realnej gwarancji. Jeśli implant wstawiony we Lwowie zacznie sprawiać problemy po dwóch miesiącach, polski dentysta często odmawia poprawki, a pacjent musi znów jechać 300 km i ryzykować przekraczanie granicy” – ostrzega dr Jan Kowalski, ekspert ds. stomatologii estetycznej.
Do ryzyk dochodzą również:
-
Brak ubezpieczenia: Większość polskich ubezpieczycieli nie pokrywa kosztów powikłań po leczeniu w kraju objętym działaniami wojennymi.
-
Czas na granicy: W 2026 roku kolejki na przejściach granicznych potrafią zająć nawet 12 godzin, co przy bólu zęba po zabiegu staje się torturą.
Czy to się opłaca?
Dla osoby potrzebującej jednej plomby – zdecydowanie nie. Jednak przy tzw. „całościowej odbudowie uśmiechu” (kilka implantów, korony, mosty), różnica w cenie może wynieść nawet 20 000 – 30 000 zł. Dla wielu Polaków w 2026 roku jest to kwota, dla której warto zaryzykować.