Gorąca noc na polskim niebie: Polskie i sojusznicze myśliwce w akcji
Autorstwa Redakcja Radia Strefa Muzy na 2026-02-17
Niepokojąca noc przy polskiej granicy. Wojsko poderwało myśliwce
Wtorkowy poranek, 17 lutego 2026 roku, upłynął pod znakiem wzmożonej aktywności polskiego i sojuszniczego lotnictwa. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) wydało serię komunikatów w związku ze zmasowanym atakiem rakietowym Rosji na terytorium Ukrainy, który objął również obwody graniczące z Polską.
Aktywacja procedur bezpieczeństwa
Tuż po godzinie 5:00 rano Dowództwo Operacyjne poinformowało o rozpoczęciu operacji mającej na celu zapewnienie bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej. Powodem była obserwowana aktywność lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, która przeprowadzała uderzenia na cele w zachodniej części Ukrainy.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami, Dowódca Operacyjny poderwał dyżurne pary myśliwskie – zarówno polskie, jak i sojusznicze. Wojsko uruchomiło także wszystkie dostępne systemy rozpoznania radiolokacyjnego oraz obrony powietrznej.
„Hałas we wschodniej części kraju”
W specjalnym komunikacie wojskowi uprzedzili mieszkańców wschodniej i południowo-wschodniej Polski o możliwym uciążliwym hałasie.
„Informujemy, że w południowo-wschodnim obszarze kraju może występować podwyższony poziom hałasu związany z operowaniem w naszej przestrzeni polskiego i sojuszniczego lotnictwa wojskowego” – podało Dowództwo Operacyjne.
Była to rutynowa informacja, mająca na celu uspokojenie opinii publicznej w obliczu wzmożonego ruchu maszyn bojowych, który był słyszalny m.in. w województwach lubelskim i podkarpackim.
Sytuacja wróciła do normy
Kilka godzin później, po zakończeniu fali uderzeniowej na Ukrainę i ustaniu bezpośredniego zagrożenia w pobliżu polskiej granicy, Dowództwo Operacyjne wydało drugi komunikat o zakończeniu operacji.
-
Stan na godz. 9:00: Dyżurne środki lotnicze powróciły do baz, a naziemne systemy obrony powietrznej przeszły w standardowy tryb monitorowania.
-
Wnioski: Wojsko Polskie podkreśliło, że monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy na bieżąco i pozostaje w stałej gotowości do natychmiastowej reakcji w przypadku naruszenia polskiej strefy powietrznej.
Dzisiejsza operacja jest kolejnym dowodem na to, że wojna za naszą wschodnią granicą wciąż bezpośrednio wpływa na poziom gotowości obronnej Polski i wymaga ciągłego zaangażowania sił powietrznych NATO.