Referendum w Krakowie 2026: Odwołanie Miszalskiego?
Autorstwa Redakcja Radia Strefa Muzy na 2026-01-28
Referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego. Czy Kraków czekają przedterminowe wybory w 2026 roku?
Pod koniec stycznia 2026 roku krakowska scena polityczna została zdominowana przez temat odwołania urzędującego prezydenta. 27 stycznia do Krajowego Biura Wyborczego wpłynęło oficjalne powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum. Inicjatywa, określana przez organizatorów jako obywatelska, zyskała już poparcie kluczowych partii opozycyjnych.
Kto stoi za inicjatywą i jakie są zarzuty?
Na czele Obywatelskiego Komitetu Referendalnego stanął Jan Hoffman, przewodniczący Rady Dzielnicy I Stare Miasto. Choć komitet deklaruje bezpartyjność, w akcję oficjalnie włączyło się Prawo i Sprawiedliwość, a wsparcie zadeklarowały również środowiska związane z Konfederacją oraz stowarzyszeniem Łukasza Gibały.
Główne zarzuty wobec prezydenta Miszalskiego:
-
Zadłużenie miasta: Krytycy wskazują na „lawinowo rosnące” długi Krakowa i brak realnego audytu po kadencji Jacka Majchrowskiego.
-
Polityka transportowa: Kontrowersje wokół Strefy Czystego Transportu (SCT) oraz podwyżki cen biletów i opłat parkingowych.
-
Obietnice bez pokrycia: Przesunięcie terminu „wbicia pierwszej łopaty” pod budowę metra z 2028 na 2030 rok.
-
Styl sprawowania urzędu: Inicjatorzy zarzucają prezydentowi „błazeństwo i arogancję”, punktując jego aktywność w mediach społecznościowych (np. tzw. „rolki” i taniec na dachu).
Procedura: 60 dni na 60 tysięcy podpisów
Aby referendum mogło dojść do skutku, komitet musi w krótkim czasie zmobilizować mieszkańców.
| Parametr | Wymagania (Stan na styczeń 2026) |
| Liczba wymaganych podpisów | ok. 58 000 – 60 000 (10% uprawnionych) |
| Termin zebrania podpisów | 60 dni od rejestracji (do końca marca 2026) |
| Próg ważności referendum | min. 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze prezydenta |
| Liczba zebranych podpisów | ok. 5 000 (stan na 28.01.2026) |
Reakcja Aleksandra Miszalskiego
Prezydent Krakowa odpiera zarzuty, nazywając inicjatywę „kampanią hejtu” i „dogrywką wyborczą przegranych”. Miszalski podkreśla, że miasto nie zwalnia tempa inwestycyjnego, a on sam szanuje demokratyczne prawo obywateli do zbiórki podpisów, choć kwestionuje motywacje stojące za tym ruchem. Sugeruje również, że za akcją stoi „potężny kapitał” i środowiska skrajne.
Co na to media? (Relacja TVP Kraków)
Jak informuje TVP Kraków, sprawa budzi ogromne emocje wśród mieszkańców. Reporterzy regionalnego ośrodka śledzą konferencje prasowe przed magistratem, gdzie politycy PiS (m.in. Małgorzata Wassermann i Rafał Bochenek) apelują o podpisywanie się pod wnioskiem. Według przytaczanych w mediach sondaży, chęć udziału w referendum deklaruje nawet 64% krakowian, choć eksperci studzą entuzjazm, wskazując, że realna frekwencja może oscylować wokół progu ważności (ok. 27%).
Kolejne kroki
Jeśli komitetowi uda się zebrać wymagane podpisy do końca marca, Komisarz Wyborczy będzie miał 30 dni na ich weryfikację. W optymistycznym dla organizatorów wariancie, mieszkańcy Krakowa mogliby pójść do urn w maju lub czerwcu 2026 roku.